Wina wegańskie i wegetariańskie

Wina wegańskie i wegetariańskie

Jak wiadomo winogrona należą do świata roślin, zatem zarówno jedzenie ich czy tez picie nie zakłóca naszego porządku dietetycznego i restrykcji kulinarnych bazujących na odejściu od produktów zwierzęcych. Owszem sok winogronowy jest dość ekstremalnym napojem pod względem zawartości cukru i indeksu glikemicznego, ale ta właśnie cecha niewątpliwie predystynowała go do produkcji alkoholu, gdzie jak wiadomo im więcej cukru tym więcej procentów.

Samo picie wina od niedawna stało się, podobnie jak mnóstwo innych nawyków, obiektem śledztwa jarskich aktywistów. Róże produkty ze wszelkich dziedzin są określane jako wegańskie bądź nie-wegańskie. Weganizm to zasada, podobnie jak nazwa ( powstała w 1944 z pierwszych liter słowa wegetarianizm) będąca kolejnym, wyższym poziomem wegetarianizmu, z którego powstała.

Ciekawostką jest to, że przez dłuższy czas ( i często nadal w literaturze angielskojęzycznej) wegetarianizm jest właśnie całkowitym powstrzymaniem się od pokarmu zwierzęcego, więc wydaje się czymś dokładnie tym samym czym weganizm. I tak jest w istocie, jednakże weganizm wykracza poza sferę kuchni i wkracza do codziennego życia. Nie stosuje się produktów skórzanych, miodu, wełny, kosmetyków - niczego do czego powstania służyło swoim życiem bądź śmiercią zwierzę.

Dopiero późniejsze zmiękczanie definicji wegetarianizmu doprowadziło do uwzględnienia produktów zwierzęcych, ale nie wymagających śmierci zwierzęcia - takich jak nabiał, czy jajka. Jednak trudno się nie zgodzic ze stwierdzeniem, że każdy kto widział fermy kurze czy mleczne, nie sądzi chyba że zwierzęta są tam na wczasach i używanie takich produktów oszczędza zwierzętom cierpienia.

Zatem, uścślając finalnie - weganizm będzie formą sprzeciwu wobec kultury wykorzystującej zwierzęta i będzie miał podstawę etyczną, a wegetarianizm raczej można traktować jako prozdrowotną restrykcję o niewielkim poziomie trudności.

Symetrycznie poziom trudności będzie ustawiony w temacie wina - wina wegetariańskie będą łatwe w definicji ponieważ jedynie okazjonalnie żelatyna, bądź rybi klej są produktami czysto zwierzęcymi, używanymi w winach niskiej i średniej półki. Większość produktów pochodzenia zwierzęcego nie wymaga śmierci zwierząt więc będą dopuszczalne dla wegetarian.

Natomiast produkty te dyskwalifikują wino dla weganina. Albumina, kazeina są w winach jakościowych dość powszechne i spotykane, nawet można zaryzykować teorię, że im drożej tym częściej.

Co nam pozostaje do klarowania i koagulacji, jeżeli producent określa swoje wina jako wegańskie? Bentonit, kieselguhr ( niestety często w związku z żelatyną) lub PVPP czyli polimer syntetyczny podobny do winylu (poliwinylopirolidon). Lub nic, czyli szukamy wina, do którego producent nie tylko nic nie dodawał, ale też nie używał środków uznanych za zwierzęce. Jest to obecnie coraz częściej spotykane w kulturze organicznej, biodynamicznej ( gdzie niestety używa się masę sfermentowanych podrobów w winnicy). Wino będzie produkowane bez dodatków. I to zdarza się coraz częściej. Jakie wino wybrać? Najlepiej z Deliwina :-)