2020 - rok przemian

2020 - rok przemian

Rok 2020 jest wyjątkowy pod tak wieloma względami, że zapisze się pogrubionym drukiem w każdym przyszłym opracowaniu związanym z rekordowymi zjawiskami. To, co wiemy obecnie o 2020, dotyczy głównie południowej półkuli, gdzie już jest po zbiorze. Dane są zatrważające. Ze względu na dotkliwą suszę oraz okresy gorąca przetykane gwałtownymi opadami - winogron zebrano o ok. 30% mniej niż w roku poprzednim. Przykładowo w winnicy La Serena w Curico należącej do Miguela Torresa, przez cały rok spadło 12mm deszczu! Dodatkowo sytuację utrudnił koronawirus i związany z nim brak pracowników pozostających w kwarantannie. Zwężyło się okno, w którym można zbierać dojrzałe winogrona do bardzo niewielkiej przestrzeni. Z powodu gorąca zbiór często rozpoczynał się w marcu (nawet około miesiąca wcześniej niz normalnie) - dokładnie w czasie rozwoju pandemii.

Równie złowrogie wieści nadeszły, kiedy kalifornijskie służby obwieściły, że w 2020 paliło się w złotym stanie 1.4 mln akrów lasów, co stanowi ok 560 tys. hektarów, czyli jakaś jedna czwarta województwa lubelskiego. Do tej pory rekordowy był rok 2018, kiedy płonęła czterokrotnie mniejsza powierzchnia. Dodatkowo dopiero teraz pożar objął również najbardziej imponujące drzewostany regionu, czyli sekwoje. Stało się to po raz pierwszy w historii. O tym jak przerażający i dewastujący jest to żywioł niech świadczy prędkość rozprzestrzeniania się tego ostatniego - z 17 sierpnia 2020. Rano o 9:00 w okolicach Jeziora Hennessy uderzył piorun inicjując pożar. Do popołudnia paliło się ponad 1000 hektarów. A w ciągu dwóch dni w hrabstwach Napa i Sonoma było to już 15 000 hektarów. Mimo, że nie uległy spopieleniu żadne budynki winnic, dziesiątki z nich było ewakuowanych a setki hektarów winnic spłonęło bezpowrotnie.

Ogromnym zagrożeniem dla tych parcel, które nie były bezpośrednio w zasięgu pożaru, jest zakłócenie procesu dojrzewania przez tlące się przez wiele dni trawy, zasnuwające dymem całą okolicę. Również zjawisko nazywane przez winiarzy wadą dymną, czyli aromat zwęglonego ogniska, który pojawia się w owocach, nie pomaga w pracy. Służby meteorologiczne informowały, że kombinacja pożarów, osuwisk (gdy deszcz opada na gołą wypalona ziemię na nachylonym stoku, gruba nasączona wodą warstwa ziemi zsuwa się z niszczącą siłą w dół zbocza) były najbardziej destruktywne w ponad 100-letnim okresie zbierania danych.

Te informacje zbiegają się obecnie z danymi z całego świata winiarskiego, które alarmują o systematycznych zmianach w pogodzie. Podnosi się temperatura, wpływając masowo na dojrzałość winogron, zmieniają się okresy zbioru (często o całe tygodnie). Wina z lat 2010-2020 będą z pewnością inne niż z poprzednich dekad. Czy wyższy alkohol pomoże w dojrzałości? Czy gwałtowne zjawiska pogodowe - najbardziej regularna jak i dotkliwa cecha podgrzewania klimatu - nie zakłócą całością produkcji wina? Dowiemy się dopiero za kilka lat. Być może obserwując z okna pożar lasu.