Na targach wina

Na targach wina

Targi w centrum wystawienniczym w Montpellier we Francji są obok ProweinVinitaly częścią tryptyku pod tytułem “zniszczę Twoje gardło i kręgosłup”. Pod hasłem gardło kryje się ilość próbowanych win i dewastacja błony śluzowej przez garbniki. Jak skuteczna dewastacja? W przypadku tegorocznego MillesimeBio planem było spróbować ambitne 300 win w 3 dni. I to nie challenge z rodzaju kretyńskich zabaw youtuberskich pseudocelebrytów. To czysta kalkulacja win/godzinę. Spróbowaliśmy ponad 480.

Pod hasłem kręgosłup kryje się tajny morderca naszych dysków, czyli grawitacja. Każdy kelner i królewski brytyjski gwardzista wie jak to jest spędzić 12-14 godzin na wyprostowanych nogach. Kilka dni z rzędu. Wieczorem podczas siadania na krzesło, bądź w przypasku co szczęśliwszych na fotel - kolana skrzypią głośniej niż politurowane nogi fotela.

W roku 2020 w konkurencji targów wyjątkowym wygranym było Millésime Bio. Medal przez dyskwalifikację - pozostali zawodnicy w wyścigu nie startowali z powodu epidemii. Kiepska to satysfakcja, jak i kiepska była nasza satysfakcja, kiedy gratulując sobie wizyty na Millésime Bio (w kontekście odwołanego Prowein i możliwości podjęcia kluczowych decyzji miesiąc wcześniej), kilka dni później zostaliśmy obdarowani przez wirus narodowym lockdownem.

Mieliśmy okazję odwiedzić kila imprez towarzyszących, na których często chowają się ciekawi producenci nie występujący na głównej hali targów. W tym przypadku było to Le Vin de Mes Amis - świetny event w imponującej lokacji Domaine de Verchant, gdzie mieliśmy okazję spotkać się z Christine Dupuy (Domaine Labranche Laffont / Madiran). Tuż obok na stanowisku wyjątkowe, zadziwiające stylistyką Château le Puy. Dwa stoły dalej ze swoimi winami stał Luis Seabra, którego pamiętałem z wizyty u Dirka Niepoorta, kiedy pobierał próbki beczkowe. Tutaj już jako właściciel i negocjant (dzierżawi sporo parcel w Douro) otwierał swoje Granito, Xisto, Mono C, Indie. W drugiej, z trzech sal - spore nagormadzenie wrażeń, Jacquesson, świetny negocjant z Touraine - Grosbois, Les Maou z Ventoux, Clos Maia z Terasses du Larzac, Illaria/Irouleguy, designerski Celler Cosmic. Ewidentnie duże nagormadzenie pet-natów, apelacji spoza głównego nurtu (w zasadzie symboliczny udział Bordeaux, Burgundii, Alzacji) - dominacja Cairanne, Minervois, Cahors, Gaillac.

Równie zauważalny trend to awans odmiany Carignan z drugo- czy tez nawet trzecioligowej na podium najbardziej rozchwytywanych, eterycznych, poszukiwanych aromatów.